MedycynaEstetyczna.com.pl

Medycyna Estetyczna

Wyszukiwarka zabiegów

Medycyna Estetyczna

Jak starzeć się z godnością

zabieg usuwania zmarszczek

„Proszę pani, czy ja już powinnam zacząć stosować krem przeciwzmarszczkowy?” – pyta nas klientka po 50-tce. Odpowiadamy: „Nie, już pani nie musi "

Od kiedy powinniśmy rozpocząć profilaktykę przeciwstarzeniową? To pytanie przewija się dosyć często w naszym gabinecie. Niestety, większość Polaków rozpoczyna ją średnio o 1 lub dwie dekady za późno, co kwalifikuje ją raczej do walki ze skutkami starzenia się skóry.

Starzenie endogenne, czyli powodowane naturalnym procesem zachodzącym w organizmie rozpoczyna swój bieg od 18 roku życia, czego efektem są zanikające włókna kolagenowe i elastynowe oraz ubytek kwasu hialuronowego w skórze. Jest to prawidłowy moment, żeby rozpocząć stosowanie delikatnych kremów przeciwzmarszczkowych, zawierających zmikronizowany kwas hialuronowy i składniki przeciwutleniające, np. witaminę C. Skóra w tym wieku dosyć często boryka się z problemami trądzikowymi, dlatego dobrym rozwiązaniem może być wykonywanie w gabinecie medycyny estetycznej peelingów chemicznych, które jednocześnie normalizują skórę oraz działają przeciwstarzeniowo dzięki pobudzaniu odnowy w jej głębszych partiach.

W wieku 28 lat (u kobiet, u mężczyzn średnio 7-10 lat później) na twarzy są już widoczne pierwsze objawy starzenia – pogłębiają się bruzdy nosowo-wargowe, na czole i w okolicach oczu odznaczają się zmarszczki mimiczne. Podjęta w tym czasie prawidłowo dobrana profilaktyka przeciwstarzeniowa w warunkach domowych i gabinetowych przynosi najlepsze efekty i pozwala zachować młody wygląd na długie lata. W pielęgnacji domowej dobrze jest zacząć stosować mocniejsze kremy przeciwzmarszczkowe, np. zawierające pobudzający do odnowy retinol, wysokie stężenie witaminy C (bezpośrednio odpowiedzialnej za syntezę kolagenu w skórze) oraz kwas hialuronowy, najlepiej o różnych wielkościach cząsteczek, które nawilżą zewnętrzne i wewnętrzne partie skóry.

W pielęgnacji gabinetowej na zmarszczki mimiczne dobre efekty przyniesie ostrzykiwanie mięśni okolic czoła i kurzych łapek toksyną botulinową. Tworzące się zmarszczki mimiczne jeszcze nie zdążyły przekształcić się w zmarszczki statyczne, dlatego możliwe jest nie tylko całkowite ich wyeliminowanie, ale również efektywne zapobieganie ich tworzeniu się na przyszłość. Zastosowanie dobrej jakości kwasu hialuronowego na okolicę oczu i bruzdy nosowo-wargowe spowoduje, że zmarszczki nie tylko zostaną zniwelowane, ale również wolniej będą pojawiały się w przyszłości.

W okolicach 35 roku życia skóra wymaga intensywniejszych oraz bardziej systematycznych działań w celu podtrzymania jej młodego wyglądu. Poza cyklicznym ostrzykiwaniem toksyną botulinową oraz wypełnianiem zmarszczek i bruzd kwasem hialuronowym ważne jest również pobudzanie skóry do odnowy poprzez stymulowanie wytwarzania nowych włókien kolagenowych, elastyny i kwasu hialuronowego – składników tkanki łącznej, której ubywa wraz z wiekiem, co bezpośrednio wpływa na zewnętrzny wygląd skóry – jej gładkość, napięcie i nawilżenie. W tym celu zaleca się wykonywanie zabiegów przy pomocy lasera frakcyjnego i osocza bogatopłytkowego, które skutecznie poprawiają jakość skóry, co wpływa na zachowanie ogólnie młodego wyglądu twarzy.

Po 40-tym roku życia gwałtownie spada ilość kwasu hialuronowego w skórze (jest go już o połowę mniej niż w skórze 20-letniej), dlatego istotną rolę zaczyna odgrywać kwestia intensywnego nawilżania skóry. Postępująca degeneracja włókien kolagenowych i elastynowych w skórze wymaga skutecznych rozwiązań. Żeby podtrzymać jej młody wygląd wykonujemy systematycznie zabiegi laserowania frakcyjnego i mezoterapii (bezigłowej, igłowej, mikroigłowej), dzięki czemu skóra jest prawidłowo napięta, gładka i gęsta od środka.

Odpowiednio wcześnie rozpoczęta profilaktyka antystarzeniowa spowoduje, że nasza twarz i ciało praktycznie nie zmienią wyglądu wraz z upływem kolejnych dekad. Dobrym przykładem są społeczeństwa azjatyckie (Japonia, Korea Południowa), w których występuje bardzo duża świadomość związana z profilaktyką antystarzeniową, gdzie młodzi ludzie od wczesnych lat prawidłowo dbają o swoją skórę, dzięki czemu wielu 50-latków wygląda tam na 20 lat mniej.

W Polsce ciągle jeszcze pokutuje przesąd, że można być albo pięknym zewnętrznie, albo wewnętrznie, co wywodzi się na poniekąd z kultury chrześcijańskiej naszego kraju, która zawsze stawiała piękno „duchowe” ponad pięknem ciała. Wielu uważa, że tzw. „godne starzenie” musi oznaczać brak dbania o wygląd zewnętrzny. Powszechne jest również przekonanie, że z medycyny estetycznej należy zacząć korzystać, kiedy mocno się już zestarzejemy i wówczas, jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki, z osoby 50-letniej w pół godziny (i oczywiście za niewielkie pieniądze odmłodzimy się o 30 lat.

Jest to niestety niemożliwe, ponieważ postępujące wraz z upływem lat starzenie endogenne i egzogenne (powodowane przez czynniki zewnętrzne – zanieczyszczenie, promieniowanie UV) ma skutki odwracalne tylko do pewnego momentu.

W internecie co jakiś czas pokazywane są tzw. ofiary medycyny estetycznej, przypominające plastikowe manekiny ze sklepu. Sztuczny wygląd, nieruchoma, napompowana wypełniaczami twarz nie jest efektem systematycznego dbania o swój wygląd w gabinecie medycyny estetycznej, ale zjawiskiem tzw. „skoku na młodość”. Mamy z nim do czynienia wtedy, kiedy np. kobieta, która przez całe życie nic nie robiła ze swoją twarzą, z dumą przyznając się do stosowania „jedynie szarego mydła Biały Jeleń i kremu Nivea” nagle stwierdza, że nie może już dłużej patrzeć na siebie w lustrze i „coś by zrobiła” ze swoją twarzą, po czym zaczyna nadrabiać zaległości z 30-tu lat. Efekty są oczywiście dramatyczne, co więcej, wspomniana wyżej ofiara wcale nie wygląda młodziej, tylko bardziej sztucznie.

A przecież nie o to w medycynie estetycznej chodzi.


Sztuka i Estetyka

ul. Gdańska 80 Łódź

tel: 505 536 252

Sztuka i Estetyka